• 10 lipca 2020

Gorzycki „Szczypiorniak”

Dariusz Pryczak

Zapaleni sportowcy Paweł i Krzysztof Dutkiewicze, pochodzący z rodziny o głębokich tradycjach sportowych, którym nie straszna jest ciężka praca i wyrzeczenia. Twórcy SPR „Szczypiorniak” w Gorzycach Wielkich, który przebojem zdobywa polską ligę piłki ręcznej i rozpala popularność wśród miejscowych kibiców.

Gorzycka drużyna piłki ręcznej świętuje sukces za sukcesem. W przeciągu trzech lat zbudowano zespół, który w obecnym roku stoi na progu I ligi piłki ręcznej. Nikt nie dawał im zbytnich szans na sukces, mając na uwadze młode drużyny sportowe, które pojawiają się i znikają. Twórcami tego sukcesu są bracia Paweł i Krzysztof Dutkiewicze z Gorzyc Wielkich.  – Cała nasza rodzina jest sportowa, tata i mama związani są ze sportem, ta pasja w naszej rodzinie trwa do dzisiaj. Na dokładkę był również wuja Marek Mierzwicki, który całe życie grał w piłkę nożną. Z wujem zacząłem na początku treningi piłki nożnej, później z tatą jeździłem do Ostrowa do szkoły i tam zaczęły się moje pierwsze kroki z piłką ręczną – wspomina Paweł Dutkiewicz – Próbowałem godzić dwie dyscypliny, jednak było trudno. Później po skończeniu szkoły był dylemat, czy trenować  piłkę ręczną, czy piłkę nożną. Ostatecznie zdecydowałem się na Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku i postawiłem na piłkę ręczną – dodaje Paweł Dutkiewicz.

Bracia Krzysztof i Paweł Dutkiewicze

Idąc tą drogą, przez trzy lata Paweł Dutkiewicz uczył się w Gdańsku,  ponad 400 km od domu, szkoła dawała mu wstęp na każdą wyższą uczelnię w Polsce bez egzaminów, wybrał jednak drogę zawodnika. – Po zakończeniu szkoły rozpocząłem karierę w WKS Śląsk Wrocław w Ekstraklasie piłki ręcznej we Wrocławiu. W wieku 19 lat zdobywałem swoje pierwsze bramki w Ekstraklasie, w klubie jako młody chłopak byłem stałym wykonawcą rzutów karnych. Był to najmłodszy zespół w historii Ekstraklasy, średnia wieku 21 lat, niestety spadek zakończył przygodę z najwyższą liga w Polce. Sponsorzy nie chcieli inwestować w młodych zawodników – mówi twórca SPR „Szczypiorniak” – niestety klub rozpadł się.

W tym czasie Krzysztof Dutkiewicz został w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie rozważał, czy iść drogą sztuk pięknych, jako uzdolniony plastycznie młody człowiek, czy rozwijać zainteresowania sportowe. Wybierał sport i drużynę KPR Ostrovia, gdzie trenował. – Mój brat wykazywał zawsze uzdolnienie plastyczne, jeździł do OCK-u uczył się rysować, dopiero później związał swoje plany ze sportem. Stało się to wówczas, kiedy ja zacząłem jeździć po turniejach i przywozić medale. Bardzo dobrze grało nam się u Eugeniusza Lijewskiego w Ostrovii, kiedy to przez parę lat nie przegraliśmy meczu ligowego. To były wspaniałe czasy. Nasze drogi sportowe biegną wspólnie, trzy sezony w MKS Kalisz, dwa ASPR Zawadzkie, trzy w  MKS Wieluniu i kolejne trzy lata obecnie w SPR Szczypiorniak Gorzyce Wielkie – tłumaczy Paweł Dutkiewicz

SPR „Gorzyczanka” podczas meczu

W Gorzycach Wielkich wszystko zaczęło się z przypadku, kiedy skończyliśmy grać zawodowo, wróciliśmy do Gorzyc Wielkich. Jednak ile czasu można siedzieć bezczynnie? Zadzwoniłem do Bartka Jaruzela, po rozmowie ustaliliśmy w formie żartu, że jeśli skład zbudujemy to ruszamy i zaczynamy grać i cały projekt zaczął się kręcić – mówi Paweł Dutkiewicz

Wydawać by się mogło, że wprowadzenie nowej dyscypliny do małej wsi może zakończyć się niepowodzeniem. Spore zaangażowanie braci i mocne charaktery oraz poświęcenie jakim darzą piłkę ręczną dawały na początku Stowarzyszeniu Piłki Ręcznej „Szczypiorniak” nadzieję, że projekt zakończy się sukcesem.

Początki były trudne, nie było pieniędzy, na wszystko zawodnicy wykładali ze swoich środków, nawet na wodę. Zbierali się na halę, na wyjazdy, ale projekt „Szczypiorniak” zaczął się kręcić. Później zaczęli znajdować się sponsorzy, dzięki czemu ze spokojną głową zawodnicy mogli jeździć na mecze i zdobywać punkty, zakupiono stroje. –  Od początku sponsorowały nas  firmy budowlane z Ostrowa i Przygodzic. Duże wsparcie otrzymaliśmy od gminy Ostrów Wielkopolski, wójta Piotra Kuroszczyka zrozumiał nasze potrzeby, kibicowała nam radna Ewa Mierzwicka. Było to kupowanie kota w worku, nikt nie wiedział, czy nasz pomysł zostanie dobrze przyjęty przez kibiców – przypomina początki Krzysztof Dutkiewicz, prezes stowarzyszenia „Szczypiorniak” –  Na starcie mieliśmy dwa cele, spróbować zarazić sportem młodzież, aby wyszła z domu, a jeśli chodzi o nas to przygotować się do Mistrzostw Polski Oldboyów. Zrobić zespół, który będzie przygotował się na te mistrzostwa i to realizujemy ciągle – dodaje prezes

Obecnie SPR „Szczypiorniak” ma silną grupę zawodników, zarówno doświadczonych, ale i młodych, którzy uczą się od bardziej ogranych zawodników. Co nie znaczy, że klub nie myśli o młodzieży. W  szkółce trenuje już 17 zawodników, w tym 9  zawodniczek. Udział dziewczyn w treningach daje szansę na powstanie w przyszłości drużyny kobiecej w Gorzycach Wielkich

Krzysztof Dutkiewicz – prezes Stowarzyszenia Piłki Ręcznej „Szczypiorniak”

Na chwilę obecną nie ma w naszej gminie klubu, który zajmuje wysokie miejsce w rozgrywkach  ligowych. Piłkarze ręczni chcą udowodnić, że mała miejscowość może mieć swój zespół na wysokim poziomie. – SPR „Szczypiorniak” to nie przygoda na kilka lat. Mamy młodzież, mamy doświadczonych zawodników, którzy mogą wspomagać nas zapleczem trenerskim. Może w przyszłości otworzymy ośrodek szkoleniowy, który będzie trenował doskonałych zawodników występujących w lidze –twierdzi Krzysztof Dutkiewicz – Możemy kształcić młodzież jak KPR Ostrovia. I choć piłka ręczna jest sportem niszowym, to udało się już nam zaszczepić bakcyla sportowego w Gorzycach Wielkich. Mamy pełne trybuny, mamy klub kibica, to jest piękne. I dziś już wiadomo, że mamy kolejnego zawodnika na trybunach i nie jest łatwo wywieźć punkty z naszej hali – dodaje z dumą Krzysztof Dutkiewicz

Obecne plany „Szczypiorniaka” związane są głównie z wygraniem II ligi oraz z awansem do I ligi piłki ręcznej. Prowadzone są rozmowy  z potencjalnymi zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić zespół w kolejnym sezonie. I liga, ponieważ o niej mowa, to już zupełnie inne granie, zespoły są bardzo dobrze zorganizowane i doświadczone.

Paweł Dutkiewicz

– Cały czas budujemy budżet na kolejny sezon, potrzebujemy minimalnej kwoty 200 000, aby spokojnie grać i zdobywać punkty. Byłby to budżet do przyjęcia, rozmawiamy ze sponsorami, wszystko idzie w dobrym kierunku, liczymy również na samorząd gminny – mówi Krzysztof Dutkiewicz – Myślimy pozytywnie, dziś gramy wszyscy za darmo, mamy zdrowe podejście do tego co robimy. Choć już na poziomie I ligi, chcielibyśmy przeznaczyć drobne kwoty na stypendia dla zawodników. Czas pokaże jak będzie wszystko wyglądało. Na pewno po wejściu do I ligi, chcemy się w niej utrzymać i udowodnić, że potrafimy grać na wysokim poziomie – kończy Paweł Dutkiewicz

Zapraszamy 1 lutego do Gorzyc na mecz z wiceliderem II ligi, godzina 19.00

Redaktor

Read Previous

Ferie 2020 – zobacz z jakich zajęć i gdzie możesz skorzystać

Read Next

Milionowa dotacja dla gminnej inwestycji

Leave a Reply