ŚPIEWAJĄCA STULATKA Z TOPOLI MAŁEJ

W znakomitej kondycji obchodziła swoje setne urodziny Pani Anna Szyszka, w Topoli Małej w Gminie Ostrów Wielkopolski. Z serdecznymi życzeniami pośpieszyli przedstawiciele władz samorządowych gminy oraz miejscowego sołectwa i OSP, których Szanowna Jubilatka przyjęła… pięknymi piosenkami we własnym wykonaniu.

Setne urodziny to nie lada uroczystość, więc nic dziwnego, że z życzeniami dla Szanownej Jubilatki zjechało mnóstwo gości. Jako jeden z pierwszych, okolicznościową wiązankę przekazał z odpowiednimi życzeniami wójt gminy Piotr Kuroszczyk, któremu towarzyszył jego zastępca Antoni Hadryś i przewodniczący rady gminy Piotr Śniegowski.  Kolejne miłe słowa popłynęły od prezesa OSP w Topoli Małej Rafała Brudło, sołtysa Przemysława Wali, dyrektor Marzanny Janoś i radnego gminnego Rafała Dolaty, który tym razem występował jednak w charakterze… wnuka Jubilatki.

Pani Anna Szyszka przyjęła gości w otoczeniu licznej rodziny, w dość nietypowy sposób. Ponieważ od wczesnej młodości towarzyszyła jej muzyka i śpiew, to dokładnie w swoje setne urodziny odśpiewała gościom kilka fragmentów piosenek ze swój młodości. Mimo zaawansowanego wieku, wyćwiczony w chórze „Radość” głos Pani Anny brzmiał bardzo czysto. W niektórych utworach Jubilatkę wspierały jej córki – również wieloletnie chórzystki.

Na ręce Jubilatki przekazano również okolicznościowe listy gratulacyjne od Premiera RP Mateusza Morawieckiego oraz od wójta Piotra Kuroszczyka.

 - 271289892_3088267638116557_460325239357294620_n.jpg

Pani Anna Szyszka urodziła się 4 stycznia 1922 r. w Topoli Małej, jako trzecie dziecko z czwórki dzieci państwa Marianny i Adama Paduchów.  Uczyła się w Szkole Podstawowej w Topoli Małej. Z dokumentów szkolnych wynika, że naukę ukończyła w 1936 r.

Już w szkole urzekała wszystkich swoim pięknym, operowym głosem, śpiewając przy akompaniamencie skrzypiec nauczyciela muzyki, Antoniego Pawlaczyka.

W 1936 r. podczas uroczystości kościelnych arcybiskup poznański usłyszał wyróżniający się z tłumu głos czternastoletniej wówczas Anny. Zauroczony młodym talentem, udał się do domu rodzinnego dziewczyny, prosząc jej matkę o pozwolenie na uczęszczanie córki w próbach Chóru św. Cecylii w Gorzycach Wielkich. Pod okiem dyrygenta Mruli pani Anna śpiewała aż do wybuchu II wojny światowej.

W czasie wojny była zesłana najpierw na przymusowe roboty do pobliskich lasów, następnie do Sieradza, z którego zbiegłą wspólnie z koleżanką, także mieszkanką Topoli Małej. Do końca wojny obie ukrywały się w różnych miejscach, najczęściej były to domostwach.

Po wojnie pani Anna powróciła do swojej pasji – śpiewania w parafialnym chórze.

W 1945 roku wyszła za mąż za Kazimierza Szyszkę, mieszkańca Topoli Małej. Wspólnie z mężem prowadzili własne, niewielkie gospodarstwo. Doczekali się trójki dzieci: dwóch córek i syna. Córki kontynuują zainteresowanie swojej matki i od lat śpiewają w chórze „Radość” w Gorzycach Wielkich.

Pani Anna Szyszka jest szczęśliwą babcią ośmiorga wnucząt, prababcią piętnaściorga prawnucząt i praprababcią trojga praprawnuków.

Edyta Denkowska

Read Previous

JEDNOGŁOŚNY BUDŻET NA TRUDNY ROK 2022

Read Next

SAMORZĄDOWCY POWIATOWI PRZYBYLI DO SADOWIA

Leave a Reply