Gmina Ostrów Wielkopolski uruchomiła pierwszą w swojej historii Spółdzielnię Energetyczną. W modelu rozwojowym projektu rozważane jest włączenie także dużych partnerów dysponujących farmą fotowoltaiczną. To rozwiązanie ma umożliwić lepsze bilansowanie energii pomiędzy gminnymi obiektami i ograniczać koszty, które dziś w znaczącej części składają się na rachunki za prąd w gminnych instytucjach. Powstały już pierwsze symulacje możliwych oszczędności. Trwają rozmowy z potencjalnymi partnerami.
Rejestracja i kolejne kroki organizacyjne
Jak wyjaśnia Tomasz Rozkocha, członek zarządu Cooperative Green Energy, Spółdzielnia Energetyczna Gminy Ostrów Wielkopolski (SEGOW) została pod koniec 2025 roku zarejestrowana w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Zakończenie tego etapu otworzyło drogę do pełnego korzystania z narzędzi, jakie daje spółdzielnia – w tym do sięgania po zewnętrzne środki na rozbudowę odnawialnych źródeł energii w gminie. Równolegle prowadzone były działania porządkujące funkcjonowanie nowego podmiotu: kwestie formalne związane z NIP-8, uruchomieniem konta bankowego oraz przygotowaniem rozliczeń i obsługi księgowej.
Harmonogram prac i tempo rejestracji miały związek z progiem udziału OZE w zużyciu energii. Od 1 stycznia 2026 roku spółdzielnie muszą dążyć do pokrycia minimum 70% rocznego zapotrzebowania na energię z odnawialnych źródeł. Wcześniej próg wynosił 40%, dlatego gmina – rejestrując spółdzielnię pod koniec 2025 roku – zapewniła sobie funkcjonowanie według tzw. „starych zasad”.
Najważniejsza korzyść: mniej opłat na rachunkach
Rozkocha podkreśla jeden podstawowy argument za utworzeniem spółdzielni: ograniczenie kosztów dystrybucji.
– Te koszty dzisiaj to około 55% rachunku, które gmina ponosi na wszystkich swoich jednostkach. Spółdzielnia jest w tej chwili najlepszym narzędziem do bilansowania energii. Polega to na tym, że jeżeli w danym punkcie produkujemy tę energię i nie wykorzystujemy jej, to drugi punkt wykorzystuje ją bez kosztów dystrybucji – tłumaczy ekspert, wiceprezes Spółdzielni Energetycznej Gminy Ostrów Wielkopolski
Prezes spółdzielni Marek Kuświk wylicza realne korzyści z powstania tego tworu:
– Przez to, że członkowie SEGOW nie ponoszą kosztów dystrybucji, w praktyce stają się dla siebie „magazynem energii” – w modelu zbliżonym do net-meteringu, i to w formule dożywotniej. Oznacza to, że przez 12 miesięcy mogą odbierać energię zgromadzoną w systemie, której nie zużyli w ramach autokonsumpcji. Spółdzielnia pełni także rolę grupy zakupowej. Dla wszystkich swoich członków negocjuje warunki zakupu energii – w tym indywidualną umowę na cenę prądu w sytuacji, gdy energię trzeba dokupić. Warto dodać, że w okresach ujemnych cen energii (tzw. „cena minusowa”), gdy inwestorom bardziej opłaca się ograniczać pracę farm, po wejściu do spółdzielni energetycznej problem ten w dużej mierze przestaje mieć znaczenie. Zamiast sprzedawać energię na niekorzystnych warunkach, można ją wykorzystać wewnątrz spółdzielni. To klasyczna sytuacja win-win – tłumaczy Kuświk, od 30 lat związany z branżą energetyczną.
Z punktu widzenia samorządu oznacza to zmianę logiki wydatków: mniej środków „ucieka” na opłaty towarzyszące energii, a więcej pozostaje w budżecie na bieżące funkcjonowanie jednostek, ich doposażenie oraz inwestycje. Mechanizm jest prosty: członkowie spółdzielni udostępniają swoje instalacje, a wyprodukowana przez nich energia służy całej grupie – z pominięciem wspomnianych kosztów dystrybucji.
Efekty w skali, nie z dnia na dzień
O celach spółdzielni i kierunku, w jakim ma się rozwijać projekt, mówi wójt Gminy Ostrów Wielkopolski Dariusz Pryczak.
– Od początku tej kadencji kładziemy nacisk na projekty związane z budową sieci OZE w Gminie Ostrów Wielkopolski. To zmiana podejścia samorządu, który nie patrzy na energię wyłącznie jako wydatek. Celem nadrzędnym jest obniżenie kosztów, które ponosimy dzisiaj w naszych placówkach oraz w ramach działalności Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Gorzycach Wielkich. To kwota około 2 mln zł rocznie. Możemy ją zniwelować do 0 zł, jeśli zabezpieczymy własne źródła i ogniwa energetyczne na poziomie około 2 MW i dziś skupiamy się na pozyskaniu Partnerów, członków spółdzielni o takim potencjale – wskazuje wójt.
Jak podkreśla włodarz, warunkiem podstawowym jest konsekwentna rozbudowa OZE w gminie i inwestowanie w rozwiązania tworzące spójną sieć „naczyń połączonych”.
– Lada moment ogłoszony zostanie przetarg na termomodernizację Szkoły Podstawowej w Gorzycach Wielkich za blisko 7 mln złotych. Na dachu tego największego kompleksu szkolnego zainstalowane zostaną panele fotowoltaiczne. W poprzednich latach, m.in. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych zadbało o montaż takich rozwiązań przy Stacjach Oczyszczania Wody. Wciąż w zawieszeniu jest kwestia dużego projektu z KPO, który – jeśli się zmaterializuje – może zrewolucjonizować sieć OZE w gminie. Na terenie Gminy Ostrów Wielkopolski mamy kilku prywatnych inwestorów, którzy produkują energię i nasze wysiłki skupione są teraz na tym, aby zachęcić ich do bycia członkiem spółdzielni – wylicza wójt.
Włodarz Gminy zdradza, że prowadzone są już rozmowy z prywatnymi podmiotami i podkreśla, że aktualnie członkowie spółdzielni działają pro bono, ponieważ nie ponosi ona żadnych kosztów.
Materiały dla mediów:
Wypowiedzi (100% dźwięk) Tomasz Rozkocha + Dariusz Pryczak
Tomasz Wojciechowski (media@ostrowwielkopolski.pl)




