• 12 lipca 2020

Historia szkoły podstawowej w Szczurach

W październiku tego roku Szkoła Podstawowa w Szczurach obchodzi swoje 70-lecie działalności. Siedem dekad mieści się w dawnym budynku pałacu, przed wojną należącego do ambasadora RP w Berlinie, właściciela majątku Szczury, Józefa Lipskiego, herbu Grabie. Jednak dzieje placówki szkolnej w tej miejscowości są znacznie dłuższe.
    W ręku trzymam 72-stronicową kronikę szkoły powszechnej w Szczurach. Czarna tekturowa oprawa, pożółkłe kartki, w dole obwoluty naklejka z napisem „Buch- Papierhandlung J. Priebatsch Ostrowo Provinz Posen”. Ktoś mógłby powiedzieć: „nic szczególnego…, jakieś stare papiery”. Nic bardziej mylnego. To historia zapisana na kartach kroniki szkolnej, zawierająca nie tylko opisanie szkolnych uroczystości i wydarzeń, lecz także pasjonująca podróż w czasie, zwłaszcza dla czytelnika, który rozpoznaje miejsca, nazwiska z sąsiedztwa, budynki które poddały się presji czasu i ludzkiemu zapomnieniu. Skoroszyt zakupiony został w księgarni J. Priebatcha, niemieckiego księgarza mieszkającego w Ostrowie, prowadzącego własną drukarnię i księgarnię od poł. XIX do ok. 1895. Na pierwszej stronie widnieje rzymska cyfra II, co oznacza, ze jest to druga w kolejności kronika. Pierwsze strony zapisane są w języku niemieckim, w stylu gotyckim, co nie ułatwia współczesnemu czytelnikowi przetłumaczenie tekstu. Zapiski kroniki rozpoczynają się od roku szkolnego 1915. Dociekając od kiedy w Szczurach działała szkoła, natrafiam na informację, że nauczyciel odchodzący na emeryturę 31 grudnia 1936 r., pan Wojciech Mazurek, pracował pełniąc tę funkcję od 1 października 1906 r. Czy jest to również początek funkcjonowania szkoły…? Ówczesna szkoła to placówka niemiecka, w której zajęcia odbywają w języku zaborcy. Uczniowie na co dzień w szkole musieli posługiwać się tym językiem, zarówno w mowie jak i piśmie. Mieści się w murowanym budynku przy drodze wiodącej do kościoła w Szczurach; oprócz sali lekcyjnej znajduje się tam także mieszkanie dla nauczyciela. Wokół znajduje się ogród i sad  będący częścią szkolnego gospodarstwa. Przeglądając zapiski z poszczególnych lat otrzymujemy informacje dotyczące liczebności uczniów: były cztery oddziały (klasy I-IV) a uczniowie pochodzili ze Szczur i Siegersdorf (niem. nazwa Szczurawic). Liczebność wszystkich uczniów wynosiła około 80 osób. Tłumacząc kolejne zapiski znajdujemy informacje o najważniejszych wydarzeniach w życiu szkoły: wieczerzach wigilijnych, wizytacjach kościelnych i egzaminach przygotowujących do przyjęcia sakramentów św., feriach jesiennych i żniwnych, z okazji świąt kościelnych. Dowiadujemy się o przyjeździe kina niemego, świętowaniu urodzin cesarza Niemiec Wilhelma II a nawet o lądowaniu niemieckiego samolotu wojskowego i naprawie drogi. Na zakończenie każdego roku szkolnego znajdujemy wykaz nazwisk absolwentów z danego rocznika. Pojawiają się także (im bliżej końca wojny tym częściej) informacje o kolejnych osobach narodowości polskiej, którzy jako żołnierze pruskiej armii stracili życie lub zostali ranni bądź jeńcami na frontach I wojny światowej. Przeglądając kolejne strony zauważa się pieczołowitość i wręcz „pruską” dokładność w odnotowywaniu różnych wydarzeń i osób. Tym bardziej dziwi fakt braku dwóch stron, po których zostały tylko ślady wyrwania. Ktoś w niewyjaśnionych okolicznościach usunął te strony i otwartym zostaje pytanie: dlaczego to zrobił? Samoczynnie pojawia się odpowiedź: „By chronić kogoś, kogo nazwisko pojawia się na stronie”. Wydaje się to wielce prawdopodobne, gdyż zapisy wskazują na okres listopada 1918-stycznia 1919 r., czyli wydarzenia związane z wybuchem i przebiegiem Republiki Ostrowskiej i późniejszego powstania wielkopolskiego. Przeglądając kolejne strony wzruszające jest natknięcie się na pierwszy zapis w ojczystym języku: „…stycznia 1919 r. rozpoczęto naukę w szkole tutejszej na własną odpowiedzialność całkowicie w języku polskim. Brakowało nam tylko podręczników polskich”. Wraz z rokiem 1919 zmianie ulegają wydarzenia które są upamiętniane przez szkolną społeczność: to obchody święta 3 Maja, przejazd Naczelnika Państwa J. Piłsudskiego pociągiem przez stację Biniew, zmiana podręczników do nauki j. polskiego. Dowiadujemy się jaka pogoda towarzyszyła żniwom, jakie plony zebrali miejscowi rolnicy, kiedy spadł pierwszy śnieg i jak długo trzymał mróz i opady śniegu, o brak opału do ogrzania klasy, które uniemożliwiały dzieciom ze Szczurawic (oprócz braku ciepłych ubrań i zimowego obuwia) przychodzenie na lekcje (np. od 11. 11.1921 do 15.01.1922). Od 1937 r. pojawiają się zapisy o obchodach święta Niepodległości 11 listopada.
Z dniem 1 stycznia 1937 r. na kierownika szkoły w Szczurach powołana została pani Maria Mrozek, będąca wcześniej nauczycielką w szkole w Będzieszynie. Stan pomieszczeń szkolnych i gospodarskich określa jako „fatalne”: „…zupełnie przypominało obraz spotykany po inwazji nieprzyjacielskiej. Płoty na pół zgnite leżały pokotem, ogrody zarzucone różnymi odpadkami. Sad stanowił dziko rosnący ogród po którym bez siekiery przejść było niepodobieństwem”. Kierowniczka szkoły z dużym zaangażowaniem zmieniała otoczenie, w trudnych czasach zdobywała pieniądze na odnawianie pomieszczeń i drobne remonty budynków. Dzięki funduszom z przedstawień szkolnych dla lokalnej społeczności gromadzi pieniądze dzięki którym po raz pierwszy od odzyskania niepodległości dzieci ze szkoły w Szczurach odbyły 2-dniową wycieczkę do Poznania.
Rok szkolny 1939 r. nie rozpoczyna się. Jak wspomina M. Mrozek – tego dnia otrzymała 3-miesięczne wynagrodzenie i usłyszała wiadomość, że wojna została wypowiedziana. Wraz z mieszkańcami Szczur ewakuuje się w kierunku Warszawy; przeżyją bombardowanie Uniejowa a pod Łęczycą ich konwój dostaje się w ręce niemieckie. Mogą powrócić do Szczur, jednak to początek wojennej gehenny. Z początkiem grudnia 1939 r. Niemcy przesiedlają część gospodarzy ze Słaborowic na teren Generalnego Gubernatorstwa, 20.12. powtarzają wysiedlenia. Mieszkańcy Szczur nie są wysiedleni, lecz zostają zmuszeni przez niemieckiego zarządcę majątku Karana (?) do pracy „od świtu do ciemnej nocy, we wszystkie święta i niedziele”. Pani Mrozek zostaje zmuszona do opuszczenia Szczur i znajduje posadę w majątku ks. Michała Radziwiłła w Antoninie, który to swą majętność zapisuje w darowiźnie Adolfowi Hitlerowi. Oczekując przyjazdu do Przygodzic samego Goeringa, pani Maria zostaje zaaresztowana pod zarzutem szpiegostwa i antyniemieckiej propagandy. Przez więzienie w Ostrowie, potem w Łodzi w sierpniu 1941 r. staje się więźniarką obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Powraca do Szczur pod koniec maja 1945. Nie bierze udziału w organizowaniu szkoły po wyzwoleniu w końcu stycznia; robi to nauczyciel z Będzieszyna pan Marian Pracki. Pani Maria przejmuje obowiązki kierowniczki szczurskiej szkoły w czerwcu 1945 r.  
    

Zobacz galerię

Dariusz Pryczak

Read Previous

„Drugie miasto w Polsce po Gdyni”

Read Next

Lorem ipsum

Leave a Reply